Jak to jest po islandzku?

Przez dosyć długi czas polowałam na włóczkę islandzką Plotulopi. Gdy niedawno mi się to udało, kompletnie mnie oczarowała. Wyobraźcie sobie owczą wełnę doskonałej jakości która nie jest włóczką przędzoną. Co jeszcze zaskakuje? Jej lekkość i delikatność. Pracując pojedynczą nitką (tu producenci polecają druty 5mm) trzeba uważać by jej nie rozerwać Choć i to nie stanowi problemu, bo jak wspominałam, nie jest przędzona i łatwo ją ponownie połączyć.

Jako pierwszy powstał damski reglan w rozmiarze L. Pracowałam na zmianę drutami 5 mm i 6 mm. Na całość zużyłam około 220 gram włóczki. Tak, tak nie nie pomyliłeś się Drogi Czytelniku: 220 gram! Fantastyczna sprawa!

Sweter jest ciepły i lekki. Przyda się dla pań, które cenią ciepło, wygodę i elegancję. Nie polecam go jednak osobom wrażliwym: również ta owcza wełna “gryzie” i może podrażniać skórę.

Kolory mobilizują do działania.

Pochłonięta sprawami nie zauważam jak szybko mija czas. Przed chwilą była wiosna, a już mamy październik i jesień. Zmiana kolorów za oknem sprawia, że pojawiają się nowe pomysły i rozwiązania. I tak postanowiłam dać szansę Instagramowi. Za jego pomocą chcę zachęcić większą ilość z Was do zaglądania do mojego sklepu na Rudej Klarze i oczywiście na stronę Druciaka.

Co jeszcze się zmieni? Zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami w ofercie Druciaka pojawi się więcej rzeczy dla panów. Szaliki, czapki a gdy to wzbudzi zainteresowanie pojawią się swetry. Czas pokaże czy ten pomysł chwyci.

A teraz małe sprawozdanie co się działo gdy na blogu panowała cisza. Otóż, znienacka stałam się właścicielką uroczej choć zaniedbanej komody. Maleństwo z masą szufladek. Prawdopodobnie pochodzącej z dawnego zakładu szewskiego. Już przeczuwacie co się działo?

Oczywiście, nie mogłam zostawić jej w pierwotnym stanie. Pomysły zaczęły się pojawiać gdy wstępnie oczyściłam szuflady.

Efekt końcowy. Jesteście zaskoczeni?

Chewronowe “szaleństwa”

Zaczęło się bardzo niewinnie… Od połączenia moheru i delikatnego merino. Kolory obu świetnie nadawały się jako dodatek do alpaki śliwkowo- fioletowej. Od dłuższego czasu nosiłam się z pomysłem by zrobić szal, który w zależności którym końcem nawiniemy wokół szyi będzie wyglądał jak dwa różne szale. Pracowałam drutami 3,5 mm. Na całej długości szala wykorzystałam, onegdaj uwielbiany przez nasze babcie, “szewron”. Delikatny wzór strukturalny, popularną jodełkę. Raz bardziej raz mniej widoczną.

I tak jeden koniec składa się z różowego odcinka chewronu w kilku odcieniach i zdecydowanie przechodzi w kolor śliwkowo-fioletowy. Docelowo , to jest wersja bardziej stonowana 🙂 Drugi koniec zaczyna się podobnie : na różowo natomiast ciąg dalszy składa się z drobnych paseczków śliwkowo-fioletowych i różowych o zmiennym odcieniu. Ciut bardziej wyskokowe;)

Już wkrótce szal będzie można kupić w sklepiku Druciaka na Rudej Klarze. Zapraszam!

W podziękowaniu

Dla najbardziej wytrwałych fanów mojego drucianego szaleństwa w podziękowaniu za lata wsparcia i sympatię kupon rabatowy na wszystkie produkty w sklepie Druciaknatalii na platformie Etsy : https://www.etsy.com/pl/shop/Druciaknatalii?coupon=SAVE15

Z najlepszymi życzeniami 🙂

Aktualizacja

Drodzy,

ponieważ sezon wiosenny się zbliża, uzupełniam oba sklepy w moje nowe kreacje. Nowy sezon, nowe trendy, nowe ceny. Mimo tylu nowości mam nadzieję, że pozostaniemy przyjaciółmi.

By być na bieżąco zachęcam do zaglądania zarówno do sklepu Druciaka na Etsy jak i do Rudej Klary, bo asortyment w obu sklepach się różni. Linki do sklepów znajdziecie w głównym menu strony.

Przypomnę o możliwości składania zamówień indywidualnych pod adresem: druciaknatalii@gmail.com

Zapraszam.

Natalia

Zmiany, zmiany…

Ostatnio zmyto mi głowę: ” co to za blog, gdzie ostatni wpis pochodzi z października? Pewnie nieaktywny… żadnej informacji, że można kupić tworzone przez ciebie rzeczy”… Dodam tylko, są to słuszne uwagi. Od dłuższego czasu zastanawiałam się jak zmienić formę by przekaz był bardziej czytelny. Znalazłam kurs i grupę które, mi to ułatwią.

Przez najbliższych kilka\kilkanaście miesięcy będę zajęta głównie nauką, analizami, wykresami oraz stopniowym wprowadzaniem zmian w życie. Nie znaczy to, że przestaję dziergać, wszelkie nowości będziecie mogli śledzić na stronie Druciaka na Facebooku: https://www.facebook.com/druciaknatalii/.

Szykują się zmiany, nie wszyscy będą zadowoleni, jednak są one konieczne.

Zmiany… zmiany… zmiany…

Minęło sporo czasu od mojego ostatniego wpisu. Nie nadążam za zmianami. I żebyśmy się dobrze zrozumieli, to nie skarga tylko stwierdzenie faktu. Po przeniesieniu bloga, przyszła pora na przenosiny sklepu. Ponieważ Da Wanda kończy działalność  w Polsce, dostaliśmy możliwość przeniesienia swoich butików na platformę Etsy. com. Ot, taki gigant światowy.  ” Bomba”- pomyśli ktoś- jasne, jestem bardzo zadowolona i przerażona zarazem. Takie maleństwo jak Druciak wśród tysiąca znanych i cenionych twórców, postanowiłam spróbować mimo obaw. Dodatkowo część dzianin wystawiłam w Galerii Ruda Klara – handmade & vintage. Czas pokaże czy rzeczy wystawione w obu miejscach budzą zainteresowanie i w jakim stopniu.

Tu linki dla ciekawych:

https://www.etsy.com/pl/shop/druciaknatalii

https://rudaklara.pl/vendor/druciaknatalii/

Co jeszcze słychać? Pracuję teraz nad chustą. Znalazłam piękny wzór, który zapragnęłam wykorzystać.

Okazało się, że na rosyjskich stronach dziewiarskich jest mnóstwo ciekawostek – warto tam zajrzeć 🙂